22 marca 2025 roku (godziny niestety nie pamiętam i nie mam jak wyszperać, więc ustawiłem losową godzinę publikacji tych słów) poznałem ostatnie znaki drugiego zestawu Jinmeiyou Kanji. Poniżej wykres przedstawiający, jak szła mi codzienna praktyka wszystkich do tej pory poznanych znaków z tego zestawu (liczba zwiększająca się o pięć każdego kolejnego dnia).
Od pewnego czasu nachodzi mnie jednak refleksja, by nie przywiązywać zbytniej wagi do tego, jak płynnie, czy fantastycznie wręcz takie znaki trzymają się wówczas w pamięci - sytuacja wygląda bowiem zgoła inaczej, gdy nie piszę ich już codziennie, a w cyklu rotacyjnym (o którym więcej opowiadam tutaj i tutaj).
Codzienna praktyka pełnego, bieżąco poznawanego zestawu, to tylko trening na początek, próba poukładania nowych nabytków na półeczkach naszej pięknej kolekcji :) . Potem jednak, niezależnie od tego jak pieczołowicie je tam porozkładamy, będą tam leżeć i - siłą rzeczy - kurzyć się, co w następstwie będzie wymagało pewnych środków prewencyjnych, przynajmniej pewnych środków - jako że nie możemy przecież inwestować całego dnia na pieczołowite zajmowanie się każdym pojedynczym znakiem, jaki znamy (nie wspominając już o tym, że i dnia na coś takiego mogłoby zabraknąć ^^").
Widać stąd, jak ważkim jest zagadnienie, by naprawdę przemyślnie opracować sobie strategię postępowania z już nabytą wiedzą - jak zrobić, by nie blakła? Jak sprawić, by przynajmniej jej większość była żywotna? Cały czas pracuję nad tym, doskonalę... :)
Wczoraj ukończyłem pierwszą z trzech części, na jakie podzieliłem sobie Jinmeiyou Kanji obecne w Kanji Dojo (2x214 + 1x216 znaków; warto przypomnieć, iż nie jest to kompletny zestaw - w Kanji Dojo brakuje bowiem 89 pozycji z Jinmeiyou, których być może będę potrzebował uczyć się już w innej aplikacji, choć zdecydowanie wolałbym przy Kanji Dojo pozostać).
Z tej okazji nagrałem dziś rutynowy (haha) przegląd skojarzeń, jakie mogą przychodzić na myśl w ich kontekście - całość zabrała prawie dwie godziny (bez kilkunastu minut), zapewne przez dygresje, które jednakowoż mogą stanowić dla Ciebie potencjalnie interesujące smaczki wiedzy.
Jak poznawało mi się ten zestaw? Ciekawie, miło... jak zawsze, a może nawet z nieco większym entuzjazmem, jako że znaki zawarte w Jinmeiyou stanowią - obok Hyougaiji - jakoby starsze rodzeństwo Jouyou (poprzez fakt, iż nie podlegały, w przeciwieństwie do Jouou, uproszczeniom - stąd zawierają w sobie więcej kulturowego dziedzictwa, więcej historii, pokrywa je niejako atrakcyjna patyna czasu... :) ).
Moim ulubionym znakiem Jinmeiyou (póki co) zdecydowanie jest „wschodzące / poranne słońce” - 旭, być może przez pewną błyskotliwość tego znaku, albo i poetyckość może.
Ciekawym jest dla mnie, iż sporo znalazło się tu drzew i owoców - drzewo lotosu, drzewo cesarzowej, cynamonowe drzewo... jabłko, mandarynka, melon... i inne :) . Miło poznać :) .
Frapują mnie również różne zagadnienia wypływające przy okazji, jak np. etymologia znaku jeść - 喰 (Kokuji): dlaczego Japończycy stworzyli to Kanji i na jakie potrzeby dokładnie go używają, a zwłaszcza jak ów znak ma się do standardowego „jedzenia” z Jouyou :>?
Z innych przykładów: w tym zestawie znalazł się znak „wykorzystywany w nazwach roślin” - ciekawym, czy na takowe nazwy z tym właśnie Kanji się natknę?
Było też kilka „kwiatków” Kokuji, które oczywiście prędzej czy później skrzętnie odnotuję w innej aplikacji, w której - niczym w cyfrowym notesie - zbieram różnorakie Kanji i opatruję należytymi etykietkami (a Kokuji zdecydowanie nań zasługują - ciekawie jest potem móc sobie w każdej chwili wyświetlić listę tylko ich).
Na koniec jako ciekawostkę dodam, iż w rozwijanej przez nas aplikacji do nauki japońskiego (również po polsku!) uwzględniliśmy czytania Nanori (czyli specjalne, dedykowane np. imionom, czytania wybranych Kanji) - znajdą się one również w Małym Skromnym Japońskim Pomocniku, co ucieszyło mnie bardzo. :)
Zwraca moją uwagę istotna tendencja spadkowa w najnowszym czasie (spójrzmy, jaki jest najniższy próg na skali statystyk poszczególnych miesięcy) - której przyczyny dopatruję się jednak nie w samym języku, co szczątkowo działającym w praktyce mechanizmie wyznaczania znaków do powtórki przez Kanji Dojo (co jest efektem ubocznym migracji na nowy algorytm i system ocen) - niedawno zgłosiłem tą kwestię na forum programu, niemniej nie jestem przekonany, czy jego twórca podejmie jakiekolwiek istotne kroki w tej materii, o rychłej reakcji nie wspominając (póki co, poprzestał na proponowanej taktyce zachowania względem znaków źle wytypowanych do powtórki - która wg mnie jednak wcale nie jest właściwa i może przysporzyć jeszcze więcej trudności).
Gdy chciałem poznać pięć nowych dzisiejszych Kanji, licznik wskazywał 0 - co poinformowało mnie, iż wczoraj musiałem zakończyć przedostatni zestaw Kanji Jouyou. Standardowo więc dołączyłem go do mojej zbiorczej kolekcji, zawierającej absolutnie wszystkie znaki, jakie znam - i rozpocząłem naukę znaków z ostatniego już zestawu wspomnianego Jouyou. Ciekawym, czy skończę go jeszcze w tym roku...? :)